"Druga szansa" - za kulisami nowej historii
Papier, ebook czy audiobook?
"Dom Słonia" dotychczas ukazał się jedynie w papierze, natomiast moja nowa publikacja - "Druga szansa" - wydana została jako ebook. Przy każdej z książek nauczyłam się więc czegoś nowego w kwestii wydania, reklamy oraz współpracy z wydawnictwem. I z pewnością są to cenne lekcje, które zamierzam wykorzystać w przyszłości.
Dzisiaj jednak chciałam rzucić okiem na "Drugą szansę" i to, jak powstawała. A może zajrzymy przy okazji do wnętrza książki?
"Druga szansa" nie była żadną planowaną publikacją. Ba, pomysł na nią pojawił się szybko i niemal od razu powstała cała treść. Wszystko za sprawą konkursu Lato w Pełni organizowanego przez Wydawnictwo Osobliwe. Uczestnicy mieli przysłać autorskie opowiadania do 20 000 słów w przedstawionym temacie - w dowolnym gatunku i bez ścisłych wytycznych.
Wtedy właśnie zorganizowałam sobie sama ze sobą challenge - 6000 znaków codziennie przez miesiąc. Bywało z tym różnie, ale ostatecznie między 12.05 a 12.06 wykręciłam 169 536 znaków, co przekłada się na średnią 5298 na dzień. Nigdy wcześniej ani później nie miałam takiego wyniku 😂 A po tym musiałam zabrać się za naukę do obrony pracy licencjackiej i całą dobrą passę trzeba było pogrzebać.
Pierwotna wersja opowiadania odbiegała znacząco od tej aktualnej. Ale jestem zadowolona z kierunku, w jakim potoczyła się ta historia. Pisanie z punktu widzenia chłopaka było dla mnie czymś nowym i okazało się fajną próbą.
W konkursie zajęłam trzecie miejsce, co wśród ponad stu zgłoszeń naprawdę było dla mnie wielkim wyróżnieniem. Razem z innymi laureatkami postanowiłyśmy znaleźć wydawnictwo, które chciałoby podjąć się współpracy przy wydaniu naszych opowiadań. I tak - całe zasługi oddaję Alinie i Marcie, które przyłożyły się do poszukiwań - trafiłyśmy pod skrzydła Wydawnictwa Saga Egmont.
A dalej to już z górki prosto do kwietniowej premiery.
Pomysły i inspiracje pojawiają się w różnych miejscach. Naprawdę trudno przewidzieć, które z nich rozwiną się w coś, co później zaowocuje pełnoprawną historią. Zarówno przy "Domu Słonia", jak i "Drugiej szansie" absolutnie nie podejrzewałam, że skończy się to wydaniem.
Także mała rada na nowy tydzień: rozglądajcie się i słuchajcie samych siebie, bo nowe szanse znaleźć można wszędzie 😉

Komentarze
Prześlij komentarz